Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wiedeń. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Wiedeń. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 6 października 2014

German Trip - Wiedeń miasto pięknych pomników

Wiedeń zaskakuje na każdym kroku. Wszędzie czają się na nas okazałe budynki i cudne pałace. Katedra Szczepana jakby wciśnięta w za małą starówkę, przyciąga jak magnes.

Miasto przepełnione zabytkami, z ciekawą historią, tętniące życiem i atrakcjami kulturalnymi. Można po nim spacerować godzinami, jednak my nie mamy tyle czasu. Zapraszamy na ostatni spacer po Wiedniu.


czwartek, 11 września 2014

German Trip - Wiedeń - Volksgarten, Neue Burg i Burggaten

Naprzeciw Parlamentu rozciągają się piękne Ogrody Ludowe - Volksgarten. Spacer rozległym, pięknie utrzymanym parkiem to czysta przyjemność. Nie zliczona ilość ławeczek pozwala odpocząć rozkoszując się francuzom formą parku. Przechadzając się trafimy na ogród różany i...


środa, 27 sierpnia 2014

German Trip - Wiedeński Parlament i KunstHausWien

Do Wiednia wracamy koło południa. Pogoda średnia ale całkiem przyzwoicie. Nie chcemy wjeżdżać autem do miasta bo zapewne skończyło by to się na tym, że kolejne pół dnia szukalibyśmy miejsca parkingowego. Szybka decyzja i postanawiamy sprawdzić sławne parkingi P+R. 

Doba kosztuje tylko 3 euro, wygląda zachęcająco, chodź okolica już troszkę mniej. Rozglądamy się powoli. Kamery? Są! Auta w około? Całe! A zjechało się z pół Europy. Ok, ruszamy :)


poniedziałek, 18 sierpnia 2014

German Trip - Wiedeń nocą

Przebiwszy się przez niemal pajęczą sieć tuneli docieramy do stolicy Austrii. Wiedeń wita nas chłodnym wieczorem. Wjeżdżamy do miasta, błądzimy w okolicy centrum szukając miejsca gdzie najlepiej zostawić auto. Zwabieni przez niebieska poświatę parkujemy w pobliżu placu Schwarzenberg.

Rześkie powietrze przegoniło pierwsze objawy zmęczenia. W końcu jakby nie było śniadanie jedliśmy na Śląsku, obiad w czeskim Brnie a kolacja wypadła w Wiedniu ;) Niezłe tempo!

Trzeba przyznać, ze bardzo późna kolacja, ale cisza nocna się dopiero zaczęła więc noc jeszcze młoda :) kto by się tam czepiał.

Pierwsze kroki kierujemy w stronę fontanny Hochstrahlbrunnen. Mimo późnej pory niebieska woda wabi nie jednych turystów. Niebieska? No właśnie i tu pojawia się problem. Mimo iż nie jesteśmy profesjonalistami to nie mamy bladego pojęcia, dlaczego woda wychodzi fioletowa.


poniedziałek, 14 lipca 2014

German Trip - Przygodę czas zacząć

Pewnie część z Was wie, że na przełomie kwietnia i maja udaliśmy się w małą podróż. German Trip - bo tak nazwaliśmy roboczo nasz wyjazd, był szalonym i niesamowitym przeżyciem. Nadszedł czas by podzielić się z Wami naszymi przygodami :)

Ale może od początku. Cały wyjazd był dość spontaniczny, chodź pomysł narodził się jakieś dwa tygodnie wcześniej, można tak go określić. Ciężko się przygotować prawie z dnia na dzień do takiej wyprawy - i wcale nie twierdzimy że byliśmy przygotowani ;)

Skąd w ogóle pomysł? Jak regularnie do nas zaglądacie to wiecie, że góry są ogromna pasją Maroniego, a Alpy były wyjątkowym marzeniem. Wyjazd na święta na Śląsk był już dawno zaplanowany, później mieliśmy udać się na krótki urlop do Niemiec. I tu zaczyna się cała historia...

Mapa, gdzie jest mapa ... jeśli zamiast wracać do Wałbrzycha pojedziemy ... no tak, Alpy ... tylko gdzie konkretnie jechać ... może Innsbruck? ... Wow!!! Zdecydowanie Innsbruck ... tylko co dalej?

Tak wyglądał pierwotny plan. Lepiej nadłożyć teraz niecałe 400 km niż w nieznanej i odległej przyszłości jechać w Alpy specjalnie. Po dwóch dniach intensywnej pracy ochoczo wspieranej przez wujka Google, wyznaczaniu trasy i szukaniu atrakcji, powstało kolejne pytanie. Jak można mijać Wiedeń i będąc tak blisko, nie zajechać? 

Reszta to już istna alpejska lawina. Przystanki na trasie wyrastały jak grzyby po deszczu, czas się kurczył w zastraszającym tempie. Popadając w lekką panikę odwiedziliśmy księgarnię bogatsi o wiedzę w naszych nowiutkich przewodnikach: Austria, Niemcy, Holandia + komplet map samochodowych, udaliśmy się w drogę.

Ciekawi co było dalej? Zapraszamy na bloga gdzie w najbliższym czasie dowiecie się: Jak długo uciekaliśmy przed burzą? Ile zamków można odwiedzić w jedno popołudnie? Gdzie spędziliśmy noc na dworcu? Jak smakuje kawa na skoczni narciarskiej? Gdzie jest wyjątkowe zoo? Czy byliśmy ... po prostu zapraszamy na bloga gdzie przemierzycie z nami prawie 4000 kilometrów.

Zapraszamy serdecznie Milo & Maroni